Stereotypy. Mini podręcznik świadomego użytkownika

Zbuntowani chłopcy i grzeczne dziewczynki, czyli czym są stereotypy?

Bogdan Wojciszke, psycholog badający postrzeganie społeczne, definiuje stereotypy jako „nadmiernie uogólniony i uproszczony obraz określonej grupy społecznej, wyodrębnionej na podstawie łatwo dostrzeganej cechy (płeć, rasa, narodowość, klasa społeczna, zawód), zwykle podzielany przez większą zbiorowość ludzi”1. Takie rozumienie stereotypu wskazuje na jego kilka ważnych właściwości. Po pierwsze, kluczowym czynnikiem jest przynależność danej osoby do łatwej do identyfikacji grupy społecznej. Stereotypy opisują bowiem członków grup społecznych, a nie pojedyncze osoby. Wskazują, że blondynki są głupie, seniorzy są powolni, chłopcy są niegrzeczni, dziewczynki słabe z matematyki itd. Zawsze więc stereotypowe atrybuty przypisywane są wszystkim członkom danej grupy. Po drugie, definicja ta wskazuje także na nadmierne uproszczenie obrazu grupy – widzimy, że dana grupa jest opisywana jako posiadająca lub nieposiadająca zaledwie kilka atrybutów. Po trzecie, stereotypy opisują wszystkich członków danej grupy jako identycznych, o tych samych właściwościach. Stereotyp zakłada więc, że wszystkie blondynki są głupie.

„Albo jedno, albo drugie” – o treści stereotypów

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że stereotypy są zróżnicowane i przypisują osobom należącym do danej grupy różne właściwości czy cechy. Jednak polskie badania prowadzone przez Bogdana Wojciszke i współpracowników2, jak również zagraniczne doniesienia bazujące na badaniach Susan Fiske i jej międzynarodowego zespołu3, pokazują, że w gruncie rzeczy stereotypy opisują grupy jedynie za pomocą dwóch wymiarów. Wojciszke nazywa je wspólnotowością i sprawczością, a Fiske odpowiednio ciepłem i kompetencjami. Badania prowadzone w wielu krajach pokazują na przykład, że osoby zamożne są postrzegane jako inteligentne i przedsiębiorcze, ale jednocześnie jako nieuprzejme i niemiłe. Osoby starsze są natomiast postrzegane jako sympatyczne, miłe, ciepłe, ale również jako mało inteligentne czy mało przedsiębiorcze. Okazuje się bowiem, że w postrzeganiu innych działa reguła: „albo jedno, albo drugie”. Grupa może być odbierana przez innych albo jako ciepła, albo jako kompetentna, nie może jednocześnie być i ciepła, i kompetentna.

Seksizm życzliwy i seksizm wrogi

Stereotypy mają istotne znaczenie w tym, jak postrzegamy innych. Zrozumienie faktu, że u podstaw stereotypów leżą opisane wyżej dwa wymiary spostrzegania społecznego daje możliwość przewidywania konsekwencji stereotypowych opinii. Jeśli patrzymy na innych przez pryzmat stereotypu to bardzo ważne jest to, czy postrzegamy członków danej grupy jako zimnych, czy jako niekompetentnych. Członkowie grup postrzeganych jako ciepłe a niekompetentne często wzbudzają współczucie, litość, ale także są traktowane bez szacunku. Tak postrzegane są kobiety zajmujące się domem. W postrzeganiu tej grupy często dochodzi więc do głosu „seksizm życzliwy”, polegający na traktowaniu kobiet protekcjonalnie czy paternalistycznie. To przez ten rodzaj seksizmu kobieta nie może samodzielnie skręcić mebli, bo przecież to nie jest „kobiece zajęcie” i „mogłaby złamać paznokieć”. „Seksizm życzliwy” jest szczególnie niekorzystny w sytuacjach uczenia się, gdyż ogranicza kobietom możliwość wchodzenia w takie dziedziny działalności, w których występuje przewaga mężczyzn. Typowym przejawem seksizmu życzliwego jest dawanie kobietom dużo łatwiejszych zadań i wyręczanie ich w mierzeniu się z trudniejszymi zagadnieniami czy projektami.

„Seksizm wrogi” to nastawienie częste wobec kobiet kompetentnych, np. piastujących wysokie kierownicze stanowiska.

Postrzega się je jako kompetentne, ale zimne. Negatywne ustosunkowanie wobec tej grupy są wtedy wyrażane jawnie, w postaci nieprzyjemnych komentarzy „baba- szef”, ale także sabotowania działań i utrudniania pracy: „co mi będzie jakaś baba mówiła, co mam robić”.

Stereotypy mogą utrudniać obserwatorowi adekwatne widzenie członków danej grupy. Jeśli ktoś posiada negatywny stereotyp dziewcząt jako słabych z matematyki, to będzie lepiej pamiętał te sytuacje, w których dana dziewczyna gorzej poradziła sobie z zadaniami matematycznymi. Nie zauważy natomiast jej sukcesów w tej dziedzinie. Nawet jeśli dziewczyna dobrze rozwiąże trudne zadanie matematyczne, to taka osoba przypisze to raczej łutowi szczęścia niż jej kompetencjom. Będzie niżej oceniała szanse powodzenia dziewczyny w olimpiadach matematycznych, nie będzie jej zachęcała do studiowania matematyki, „bo to taka trudna dziedzina i po co taką śliczną główkę zawracać takimi rzeczami” (to przejaw seksizmu życzliwego). Może nawet otwarcie złośliwie komentować działania, mówiąc, że „dziewczyny są głupie i nadają się jedynie do kuchni” (to przejaw seksizmu wrogiego). Konsekwencją takich działań może być rezygnacja dziewczyny z zajmowania się matematyką, mimo posiadanych zdolności w tej dziedzinie.

Błędne koło stereotypów

Stereotypizacja w postrzeganiu innych to jednak nie jedyny efekt działania stereotypowych opinii. Przez pryzmat stereotypów możemy także patrzeć na siebie samych. „Zagrożenie stereotypem” polega na tym, że gdy osobie przypominany jest stereotyp dotyczący ważnej dla niego grupy, zaczyna zachowywać się zgodnie z ramą wyznaczoną przez ten stereotyp, np. gdy studentkom politechniki przypomina się stereotyp kobiety jako mało zdolnej w naukach ścisłych, efektem jest gorsze wykonanie przez nie zadań matematycznych. Gdy stereotyp nie jest przywoływany, studentki rozwiązują tyle samo zadań co studenci, gdyż kobiety nie czują obawy, że potwierdzą stereotyp. Przejawem zagrożenia stereotypem mogą być automatyczne myśli, jak np. „ale ze mnie idiotka”, które pojawiają się w głowach kobiet kierujących samochodem w obliczu trudnej sytuacji na drodze. Badacze sądzą, że mechanizm ten utrwala stereotypowe opinie. Obserwator, który widzi, że dziewczyna z trudem rozwiązuje zadania matematyczne, reaguje nerwowo na drodze, znajduje potwierdzenie opinii, że kobiety są słabe w przedmiotach ścisłych czy są słabymi kierowcami. Błędne koło stereotypu się domyka.

Stereotypy jako efekt uboczny „skąpstwa” umysłu

Skąd się biorą stereotypy? Jedna z hipotez mówi, że stereotypy są ubocznym efektem działania umysłu. Choć sądzono początkowo, że człowiek posługuje się logicznym myśleniem wyciągając wnioski, doniesienia psychologów pokazują bardziej złożoną naturę naszego myślenia4. Obecnie mówi się, że człowiek jest poznawczym skąpcem, a więc kieruje się w procesie przetwarzania informacji zasadą ekonomii. Ma być szybko, łatwo i bez zbędnych kosztów. Okazuje się więc, że logiczne myślenie, dokładne rozważanie różnych opcji podczas podejmowania decyzji, to raczej rzadkość. Znacznie częściej ludzie posługują się „drogami na skróty” w myśleniu: heurystykami, czyli uproszczonymi metodami wnioskowania, które mogą skutkować pewnymi niedokładnościami w wyciąganych wnioskach. Przykładem może być heurystyka dostępności. Kształtuje ona nasze sądy w taki sposób, że zdarzenia lepiej pamiętane, np. nagłaśniane w mediach, są postrzegane jako częstsze i w większym stopniu kształtują nasze opinie. Z tego prawdopodobnie powodu spora grupa ludzi boi się latać samolotem, bo katastrofy lotnicze są bardziej wyraziste niż wypadki samochodowe.

Kategoryzacja pierwszym krokiem do stereotypizacji

Jakie mechanizmy prowadzą więc do stereotypizacji? Pierwszym krokiem jest kategoryzacja, czyli przypisanie osoby do określonej grupy. Ten proces jest szybki, automatyczny i pojawia się już u niemowląt. Następnie w umyśle osoby musi pojawić się informacja o atrybutach członków danej grupy wskazująca na przykład, że kobiety są głupsze od mężczyzn. Ten proces nazywa się aktywizacją stereotypu i również przebiega automatycznie. Jeśli znamy stereotyp, to nie możemy tego procesu zahamować: gdy zobaczymy kobietę za kierownicą bez zastanowienia pojawi się w naszej głowie myśl: „ojej, jedzie jak baba”. Czy zatem nie mamy wpływu na to, czy stereotyp będzie zniekształcał nam obraz innych ludzi? Jak sobie poradzić ze stereotypem skoro to rodzaj automatu?

Uważność jako narzędzie w walce ze stereotypami

Paradoksalnie, psychologowie pokazują, że najważniejsze jest zwrócenie uwagi na pojawiające się stereotypowe myśli. Jeśli bowiem będziemy próbowali o nich nie myśleć, to pojawią się ze zdwojona siłą. Wie to każdy, kto będąc głodnym próbował nie myśleć o jedzeniu. Jeśli już zauważymy, że stereotypowa opinia pojawiła się w naszej głowie, to możemy świadomie jej nie zastosować. Świadome, uważne zatrzymanie się na stereotypowej treści zwykle wystarcza, aby uniknąć stereotypizacji innych osób i siebie samego. Wiedza o tym automatycznym mechanizmie stanowi ważne zabezpieczenie przed stosowaniem stereotypów.

Badacze pokazują, że to świadome, intencjonalne zauważenie stereotypowych treści we własnym umyśle nie jest łatwe. Stereotypy potrafią bowiem nieźle się kamuflować. Warto więc przyglądać się sobie dokładnie i pamiętać, że każdy z nas ma głowę pełną różnych stereotypów, ponieważ są one przekazywane w procesie wychowania oraz poprzez treści kulturowe. Stereotypy mogą się także ujawniać subtelnie w zachowaniu wobec ludzi należących do stereotypizowanych grup. Badania pokazały, że negatywny stereotyp może się uwidaczniać także w tym, że stajemy dalej od osoby należącej do negatywnie stereotypizowanej grupy albo wolniej podajemy jej rękę na powitanie. Świadomość tego, że mamy klisze tego rodzaju „na wyposażeniu”, pozwala się od nich uwolnić.

Warto pamiętać, że stereotypy są „wdrukowane” w umysł każdego z nas. Uczymy się ich tak wcześnie w toku wychowania, że są na stałe zakorzeniają się w naszym umyśle.

Co gorsza, nasz umysł ma tendencję, aby stosować je jako wygodne i szybkie narzędzie oceniania innych. Rykoszetem stereotypy uderzają w nas samych. Gdy w głowie pojawi się stereotypowa treść dotycząca naszej własnej grupy, automatycznie zaczynamy się zachowywać w taki sposób, jak wskazuje stereotyp, a więc potwierdzamy go. Starajmy się więc uważnie obserwować nasz umysł, by korygować nadmiernie ogólne i wobec tego często błędne stereotypowe opinie. To wymaga wysiłku poznawczego, ale może przynieść duże korzyści.
 

[1] Wojciszke B., Procesy oceniania ludzi, Wydawnictwo Nakom, Poznań 1991, s. 180.
[2] Wojciszke B., Sprawczość i wspólnotowość. Podstawowe wymiary spostrzegania społecznego, Wydawnictwo GWP, Gdańsk 2010.
[3] Fiske S. T., Cuddy A. J., Glick P., & Xu J. A model of (often mixed) stereotype content: Competence and warmth respectively follow from perceived status and competition. Social cognition, Routledge 2002, s. 171-222.
[4] Kahneman D., Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym, przeł. P. Szymczak, Media Rodzina, Poznań 2012.

Autor:

dr Sylwia Bedyńska

Psycholog, metodolog i statystyk, wykładowca w Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS w Warszawie. Specjalistka badająca znaczenie stereotypów dla efektywności uczenia się, rozwiązywania trudnych testów poznawczych, a także wypalenia szkolnego oraz motywacji uczniów. Od lat uczy humanistów statystyki. Interesuje się metodami statystycznymi i metodologią badań psychologicznych. Jest współredaktorką trzytomowego podręcznika akademickiego „Statystyczny drogowskaz” oraz autorką serii artykułów popularyzujących wiedzę statystyczną i metodologiczną.

Podsumowanie artykułu

Pamiętaj!

Każdy z nas poznaje w toku wychowania stereotypy dotyczące różnych grup, w tym grup własnych, czyli tych, do których należymy.

Stereotypy przeszkadzają nam w adekwatnym widzeniu siebie i innych.

Zaprzeczanie stereotypom tylko je wzmacnia.


Świadomość stereotypów i myślenie o nich może pomóc w zaprzestaniu ich stosowania.

Jeśli stereotyp pojawi się w twoim umyśle, to nie musisz go używać do oceny ani innych, ani siebie.

Bądźmy uważni. Jeśli już zauważymy, że stereotypowa opinia pojawiła się w naszej głowie, to możemy świadomie jej nie zastosować.